no i jestesmy w kambodzy..tu jest dopiero dzungla..
kilkunastogodzinna podroz minibusem za nami..wizy mamy, przeprawa na granicy z naciagaczami za nami- nie dalismy sie!!!
w koncu znalezlismy guest house z woda i w cenie 6 usd za pokoj, ajt!!! (w pierwszym nie bylo, mowili ze za 10 min wlacza ale po 2 godzinach jak nie bylo sie wkurzylismy i wyszlismy )
jak narazie milo nas oczarowala Kambodza, jest zupelnie inaczej niz w Tajlandii, jacys inni ludzie, tacy bardziej na luzie i bardziej pozytywni
jutro zwiedzanie Angor Wat, wstajemy za 4 godziny zeby zobaczyc wschod slonca, pozatym komary rypia, napiszemy pozniej!