u nas wszystko w porzadeczku…nie mam weny aby opisywac wszystko co sie dzieje…
patrzac wstecz spotkalismy sie w bangkoku z Iga i Przemkiem..pojechalismy zobaczyc train market- no i udalo sie ..oraz floating market- ale ten niestety sie konczyl i wiekszosc ludzi juz sie rozjechala do domow..potem sie rozdzielilismy gdyz my chcielismy jechac na poludnie a oni na polnoc..
zjechalismy na wyspy gdzie bylo cudownie i slonecznie..w phangan zostalismy dluzej i zrobilismy sobie objazdowke na skuterze- ktora nas kosztowala troszke wiecej niz przewidywalismy gdyz obtarlismy skuter- niestety drogi byly bardzo strome i piaskowe i sie slizgalismy..ale nic nam sie nie stalo:)
ja wczoraj bylam na manicure- a tu niespo0dzianka laska ktora miala salon okazala sie kolesiem i jej kolezanka tez byla lady-boyem a wiec bardzo ciekawa przygoda..
na wyspach pustki..calkowicie off-season…
juz mam dosyc kokosow, mango i papayi-marza mi sie truskawki i maliny..a jak wrocimy juz ich nie bedzie:(
dzis jestesmy na krabi, gdzie niestety pada deszcz i jest pochmurnie..a wiec nie chce sie za bardzo zwiedzac..sprawdzamy pogode i podazamy za sloncem..jutro najprawdopodobniej poplyniemy na ko phi phi
podaje linki do marketow:
- http://www.youtube.com/watch?v=XvHw73Otrg4&feature=related
-http://www.youtube.com/watch?v=KwaAmMIxg58
calujemy i pozdrawiamy