a wiec z rajem jednak ciezko bylo sie rozstac…smutno nam bylo wyplywac..slonce grzalo, komary rypaly a sol od kapieli w morzu szczypala ale fajnie bylo:)..poznalismy tam fajnych ludzi, zjedlismy duze porcje owocow oraz owocow morza..a teraz jestesmy w stolicy
fajne miasto-podoba nam sie chyba bardziej niz bangkok, zderzenie trzech kultur jest niesamowite..idziemy zjesc cos pysznego na china town. papa